Zapewne każdy z Was był kiedyś w sytuacji gdy znajomy/kolega/przyjaciel odwrócili się od nas. Mogło to być spowodowane wieloma czynnikami... np.; plotką, mała sprzeczką lub czymś co zrobiliście pod wpływem emocji- nieprzemyślenie. Najbardziej boli wtedy chyba przejście tej osoby obok Was zupełnie obojętnie- bez żadnego "cześć". W pewnych momentach chcemy się z tą osobą pogodzić. Nie mamy jednak na to odwagi tym bardziej gdy widzimy, że druga strona niewiele sobie robi z całej tej sytuacji, jest szczęśliwa. Zadajemy sobie wtedy pytania:
"Czy naprawdę te wszystkie wspólnie spędzone chwile nic nie znaczyły?"
"Czy tej osobie bez nas jest lepiej?"
"Czy jest sens się godzić?"
Uważam, że jeśli osoba ta była naszym prawdziwym przyjacielem, osobą na którą mogliśmy liczyć w każdej sytuacji to prędzej czy później na zgodę przyjdzie czas. Nie powinniśmy jednak zbędnie o to zabiegać- być natrętni, ponieważ wiele osób to zniechęca do nas. Dajmy sobie spokój! Zacznijmy więcej rozmawiać z innymi osobami, otwórzmy się przed ludźmi, znajdźmy sobie innych znajomych. Kto wie? - Może z czasem nasz już były "przyjaciel" podejdzie do nas i wyciągnie do nas rękę, powie, że chce się z nami pogodzić.
W tym dość krótkim poście miałam Wam tylko tyle do przekazania- dziękuję! :D

Przepraszam za wszystko
OdpowiedzUsuńVikens jakie życiowe przemyślenia
OdpowiedzUsuń